01/07/2024
Zapraszamy do współpracy z nami! Zadbamy o komfort podróży i pomożemy w każdej kłopotliwej sytuacji! Niektórzy nazywają nas biletowymi ninja i wiele w tym prawdy! Czasem trzeba wykonać szereg akrobacji, by wydostać się z tarapatów, a my wiemy jak tego dokonać! Born to Fly - Flight Concierge Zbigniew Preisner
Historia podróży część druga…
Wystartowaliśmy w końcu o 1:14 w nocy greckiego czasu, kapitan samolotu miał ok. 45 minut, żeby poinformować pasażerów o przekierowaniu lotu do Katowic. Pasażerowie mogliby się skontaktować z rodzinami, znajomymi i zorganizować szybszy powrót do domu.
Dostaliśmy tę informację od kapitana 17 minut przed lądowaniem w Katowicach, gdzie wylądowaliśmy o 2:38. Najpierw czekaliśmy 20 minut na schody tylko do przedniego wyjścia, bo więcej schodów nie było. Na szczęście latam tylko z podręcznym bagażem, a mój kierowca czekał na mnie na lotnisku, ponieważ miał te informacje, które wszyscy na pokładzie powinni mieć. Współczuję bardzo wszystkim moim współpasażerom, którym nie dano szansy na szybszy powrót do domu.
Lotnisko było pełne ludzi, żadnych taksówek, żadnych autobusów. Nie wiem ile trzeba było czekać na autokary do Krakowa.
Ja byłem w domu o 5 rano.
Moi adwokaci przygotują skargę do Ryanaira, będę się domagał odszkodowania i zadośćuczynienia.
Sprawdzam i rozważam możliwość wyciągnięcia konsekwencji wobec kapitana tego feralnego lotu, bo obowiązkiem kapitana jest troska o dobro pasażerów. A my nie zostaliśmy poinformowani, choć był na to czas, że lot jest przekierowany a przecież wiedział długo przed startem.
Oddzielną kwestią jest stosunek załogi do pasażerów, mówiącej po angielsku gdy zaczynały się trudne pytania.
Bardzo dziwię się Polskim Liniom Lotniczym LOT, który kilka lat temu latał na tej trasie w sezonie wakacyjnym. Loty cieszyły się ogromnym powodzeniem, były punktualne i o wiele bardziej komfortowe.
Dziwię się lotnisku w Krakowie. Jak to jest możliwe, że międzynarodowe lotnisko ma pas czynny do 2 w nocy?
Nigdy więcej nie wsiądę do Ryanairem, Państwu zostawiam pod rozwagę.
Pozdrawiam serdecznie,
Zbigniew Preisner