22/06/2026
Przyznawać się tutaj – kto chociaż raz uśmiercił „żelazną” roślinę? 🙋♀️
Moja sansewieria miała być idealnym dopełnieniem minimalistycznego kącika w salonie. Tak bardzo zależało mi na estetyce, że postanowilam zignorowac jej potrzebę dostępu do światła - w końcu podobno to roślina, która "da radę" wszędzie... Więc wepchnęłam ją w cień, raz i drugi podlałam za mocno, bo łodygi robiły się wiotkie i... skończyło się tak, jak widać. Liście zaczęły rozjeżdżać się na boki i roślina straciła jędrność.
Zamiast spisywać ją na straty, zrobiłam jej resecik. Cięcie, woda, odrobina wspomagacza i 9 tygodni cierpliwości. Efekt? Zobacz na wideo – te młode, silne korzenie, aż rwą się do ziemi! 🌱
W następnym filmie bierzemy się za wielki powrót do doniczki – będę dosadzać te młode pędy do rośliny-matki, żeby stworzyć gęstą, stabilną i mega estetyczną kompozycję.
👇 Daj znać w komentarzu: Jak tam Twoje sansewierie? Trzymają pion, czy też zdarza im się czasem „rozjechać” na boki? 🙈