06/01/2026
EldfallLog #1
Nowy rok, nowy banger, w pogoni za full painted...
Witam państwa szanownych w nowym, lepszym 2026 roku. Mam nadzieję, ze wszyscy zdrowi, szczęśliwi i - tak jak ja - młodsi o rok niż było to w 2025.
Jak pewnie część z Was wie (a część na pewno nie wie) od około 107 lat jestem zwichrowany na punkcie pewnej wspaniałej gry zwanej Konfrontacją. Zbieram to żelastwo bezrefleksyjnie, maluje kiedy się da, żeby kolekcja rosła i rosła...i rosła...no i rośnie. Natomiast jak wszyscy dobrze wiemy, żadna piękna historia nie może obejść się bez tego czyhającego za każdym rogiem, magicznego "ALE". Ty "ALE" jest w mojej dzisiejszej opowieści jest wspomniany w tytule nowy banger. Banger ów zwie się Eldfall Chronicles i, matko bosko kuloodporno, wsiąkłem weń w sposób absolutny. Zbieram wszystko (brakuje mi już tylko 3 figurek z czego jedna jest niestety OOP :/), maluję sobie radośnie co mi akurat pod rękę podejdzie...mam cel.
W Eldfallu na stole wystawiamy średnio po 4 figurasy co powoduje, że całość zbioru nie jest jakaś zatrważająco ogromna. Wiec, czemu by nie? Postanowiłem, że będę miał full painted. Ale nie jeden oddział czy armię. Będę miał full painted system! A malowanie ich jest czystą przyjemnością. Świetne sculpty, klimat, który do mnie mówi głośno i wyraźnie, dużo sytych, ciekawych detali, których na ten przykład w Warhammerach nie napotkałem. Więc płynę z tym nurtem, niech mnie niesie. I Wam też, z całego serca polecam, nie pożałujecie.
Więcej na temat Eldfalla w kolejnych "odcinkach" EldfallLoga a póki co załączę wam kilka fotek. Red Rasetsu, największa badassica w grze i jej dwa dzielne stwory, Oni Marauders zmalowane przeze mnie.
p.s.
Ta trójeczka to pełna, grywalna rozpiska...
Micz