14/12/2025
XXVII Giełda80/90 już za nami, dziękuję obecnym. Gratuluję wspaniałych zakupów - tych mniejszych i większych, ale przede wszystkim jestem niezmiernie zadowolony że wykoncypowana oraz zorganizowana przeze mnie impreza spełnia swoje zadanie: czerpania radości ze wspólnej pasji w gronie nieprzypadkowym.
Kilka słów od Ojca Prowadzącego:
- nasze imprezy były, są i będą "biletowane". Powody są tak naprawdę dwa: dzięki temu Organizator ma środki i siły na organizację kolejnego spotkania (a zobaczcie jak zmizerniał przez ostatnie miesiące), natomiast równie istotną sprawą jest to, że osoby przypadkowe, nic nie wnoszący do naszego grona "gapie" są odsiewani już na bramie. Dlatego też zrezygnowałem z organizacji moich Giełd w przestrzeniach galerii handlowych - masy, galeryjnych klientów tworzą tłok, ale nie kupują / nie sprzedają i jedyną interakcją w którą wchodzą jest "o zoba, takie Atary miałem kiedyś!". Nasze Giełdy są tak naprawdę spotkaniami miłośników kultury epoki 80/90 (no dobra, powoli już też 00), a nie DYSKONTEM do którego wchodzisz za darmo i przepychasz w walce o promocyjne flaki. Także ten: nie chcesz płacić za wejście (bo przecież w dyskontach się nie płaci) - odejdź, proszę grzecznie.
Nie masz 20 złotych na wejście bo życie Cię dojechało - podejdź do mnie, może wpuszczę Cie za darmo.
- Towary które są sprzedawane na Giełdzie80/90 są sprzedawane tylko lokalnie - podczas eventu. Ideą naszych spotkań jest kontakt BEZPOŚREDNI w celu wymiany doświadczeń i pasji. Nie pytaj się więc pod postem: jaka cena, proszę o kontakt. Chcesz kupić? Przyjedź na następną Giełdę - może Wystawca będzie miał ze sobą ten towar,
- Powstrzymajcie się od komentarzy typu: śmietnik, PSZOK, g***o, wyciągnięte psu z doopy - nie każdy z wystawców jest zawodowcem, często ludzie sprzedają swoje, natywne sprzęty z piwnicy i nie wiedzą jak zrobić cholerny retrobright,
/ foto: Leszek Uschler