13/07/2026
Mam ostatnio bzika na punkcie spasowania. Bo czasami im droższy rower, tym gorzej to wszystko spasowane.
Klient zamówił u nas złożenie Wiliera Filante SLR w rozmiarze XS. Grupa Ultegra Di2 przyjechała, jak to się mówi, w worku – bez pudełek, brakowało drobnicy do hamulców. Do ogarnięcia.
Prawdziwa zabawa zaczęła się przy kokpicie. Przewód hamulca wychodzi z widelca od tyłu i kierownica lubiła sobie skręcić i zostać w tym punkcie. W zintegrowanych kokpitach zwykle wystarczy obrócić kabel, który zjechał na bok – tu całość sprężynowała bez przerwy. Udało się ogarnąć, spasy wyszły naprawdę fajne.
Ale widziałem ostatnio nowe Ridleye z prześwitem 2 mm. Tragedia. Takie czasy, że do spasowania mało kto się przykłada – nawet w topowych ramach.
Gotowy rower: 7700 g ze wszystkim – z pedałami, koszykami i wilką.
Jaki najdroższy rower z najgorszym spasowaniem widziałeś na własne oczy? Pisz w komentarzu 🔧