30/08/2023
❌ SKŁADNIKI KOSMETYKÓW KTÓRE MOGĄ ZASZKODZIĆ TWOJEJ BRODZIE ❌
Wiemy, że skład kosmetyków to najczęściej ciąg malutkich literek składających się na fikuśne, często niezrozumiałe, nazwy.😩😵💫 Dlatego przygotowaliśmy kilka wskazówek, które pozwolą Ci wyłapać największe „babole”, które mogą znaleźć się w Twoich potencjalnych kosmetykach i negatywnie wpłynąć na Twój zarost oraz skórę twarzy.
1. Sodium Lauryl Sulfate (SLS) - Tego delikwenta, jako składnik, najczęściej można spotkać w szamponach do brody oraz włosów. Odpowiada on za pienienie się produktu, ale niestety na tym kończą się jego zalety. SLS jest syntetycznym detergentem, który może podrażniać skórę, uszkadzać mieszki włosowe powodując wypadanie włosów, a także wywołać reakcje alergiczne oraz egzemy.⚗️🧼👨🦲
2. Sodium Laureth Sulfate (SLES) - To taki brat bliźniak poprzednio wymienionego Sodium Lauryl Sulfate (SLS). Jego działanie jest nieco lżejsze, ale skutki działania właściwie takie same. Także jednym słowem również radzimy go omijać. 😏✋
3. Parabeny - Stosowane są przez niektórych producentów jako środek konserwujący kosmetyki. Sama konserwacja polega na maksymalnym wydłużeniu daty przydatności produktu. Dlatego kupując kosmetyki z zaskakująco długim terminem ważności koniecznie zwróć uwagę, czy gdzieś miedzy kolorowo-cukierkowym składem nie znajdziesz parabenów. 😟🍭Najczęściej można spotkać się z nimi w olejkach oraz balsamach do brody. Niestety, niektóre z nich są szczególnie niebezpieczne ze względu na swoje rakotwórcze działanie.🦀 Ich znaczna część uszkadza zarówno cebulki włosów, jak i samą skórę, wywołując na niej podrażnienie, a także uwrażliwiając ją.
4. Silikony - Niech Cię nie zwiedzie podstępne skojarzenie z kobiecym, kształtnym, 🤭biustem. Silikony to naprawdę podstępne gady, które mogą konkretnie namącić.👿 Najczęściej spotkasz je w balsamach do brody, szamponach oraz odżywkach. Dają natychmiastowe wrażenie lśniących i gładkich włosów, usypiając Twoją czujność. Niestety, jest to rodzaj bańki mydlanej i wyłącznie tymczasowe wrażenie. Silikony w żaden sposób nie pielęgnują włosów oraz nie wpływają pozytywnie na ich kondycję. W rzeczywistości oblepiają włosy śliską warstwą, która nie przepuszcza żadnych innych składników odżywczych do włosów. Po dłuższym stosowaniu, lub nawet po odstawieniu kosmetyku zawierającego silikony, broda staje się sucha, łamliwa i matowa.😔
5. Lilial - Niegdyś często spotykany w kosmetykach, a na dzień dzisiejszy na całe szczęście zakazany (choć nadal, nie wiedzieć czemu można go napotkać w niektórych znanych kosmetykach). Z badań wynika, że ten niepozorny środek o delikatnym, kwiatowym zapachu może działać toksycznie na "kohones", a dokładnie na cały męski układ rozrodczy. Nawet jeśli gdziekolwiek przeczytacie, że ryzyko złych skutków stosowania w małych ilościach lilialu jest niewielkie, to pamiętajcie, że nie ma co narażać swojego zdrowia jeśli można postawić na kosmetyki pozbawione tego chwasta.☝️😌
6. Pirytionian cynku - Choć również znajduje się na liście zakazanych składników czasem można na niego natrafić w szamponach przeciwłupieżowych. Składnik ten wykazuje działanie antygrzybiczne, ale może on również wywoływać podrażnienia kiedy zostanie dodany w zbyt dużym stężeniu. Składnik został wycofany ponieważ znaleziono dla niego znacznie łagodniejszą alternatywę w postaci piroktonu olaminy, który mimo podobnego działania jest całkowicie bezpieczny.👌