04/06/2026
Kocham hotelowe śniadania, nawet nie za samo jedzenie, a za to co można tam zaobserwować… to lepsze niż film.
Nie wiem, co dzieje się z ludźmi podczas takich śniadań. Przez cały rok są normalni, mówią dzień dobry, przepuszczają innych w drzwiach, potrafią funkcjonować w społeczeństwie, ale wystarczy dać im opaskę all inclusive, dostęp do bufetu…
…i nagle budzi się w nich duch, który mówi, że to prawdopodobnie ostatni posiłek w ich życiu i pamiętaj Kaśka, jak wbiegniemy na salę to od razu idź po jajecznicę, bo zaraz jej nie będzie.
No pewnie k***a, nie będzie, hotel przygotował tylko 50 jajek na 150 gości.
Śniadanie zaczyna się o 7:00, a o 6:45 pod restauracją stoi już kolejka, jakby rozdawali działki budowlane nad morzem.
Ludzie czatują pod drzwiami z determinacją większą niż nastolatkowie na premierze nowego iPhone’a. Zdarzyło mi się to raz, bo miałem nieprzespaną noc, ale z rozmów tam zdążyłem zauważyć, że niektórzy naprawdę codziennie o 6:30 wstają na urlopie, żeby zjeść śniadanie na świeżo.
I kiedy obsługa otwiera wejście…
Zastanawiasz się czy jesteś w hotelu, czy może w ZOO.
Wózki bojowe, klapki, sandały, dzieci na ramionach, żona jest ciągnięta za rękę po podłodze żeby jak najszybciej zająć stolik przy oknie! K***a! Ten z widokiem!
Wszyscy pędzą do bemarów jakby za pięć minut miał nastąpić koniec świata, a to miała być ostatnia jajecznica w historii ludzkości.
Przeciętny człowiek w domu je dwie kanapki, jajecznicę z trzech jajek i piję kawę.
Na wakacjach?
Nagle odkrywa w sobie ambicje kulturysty.
Na jednym talerzu jest jajecznica, kiełbaski, bekon, fasolka, sery, wędliny, naleśniki, arbuz, ciasto i kawałek żyrandola.
Co więcej… Marek z pokoju 308 nie doniósł jeszcze tego talerza do stolika, a już po drodze włączył gofrownice i maszynę do naleśników, bo przecież trzeba to jeszcze czymś przegryźć.
Ja pierdolę.
Wygląda to jak eksperyment naukowy prowadzony bez nadzoru, a najlepsze jest to, że połowa tego jedzenia będzie nietknięta.
Ale przecież było zapłacone.
To magiczne zdanie.
Nie wiem dlaczego.
Nikt nie mówi tego w innych sytuacjach, ale przy hotelowym śniadaniu logika przestaje obowiązywać.
Największą legendą są jednak ludzie przygotowujący prowiant na później.
Każdy hotel ma takich zawodników.
Biorą śniadanie, jedzą śniadanie, a potem rozpoczynają operację specjalną.
Kanapki do serwetki, bułki do torby, banany do plecaka, a jabłka do kieszeni.
Ludzie myślą, że jak zapłacili 80 zł za dostęp do bufetu śniadaniowego to powinny tam na nich czekać jeszcze plastikowe pojemniki, żeby mogli zabrać sobie pół szwedzkiego stołu do domu.
Czasem mam wrażenie, że niektórzy wywożą z hotelu więcej żywności niż lokalny sklep spożywczy.
Najlepsze jest jednak to udawanie…
A wszyscy i tak wiedzą co się dzieje.
Obsługa wie, goście wiedzą.
Tylko bohater operacji zachowuje się jak agent pod przykryciem.
Powoli rozgląda się na boki, zawija kanapkę, potem chowa ją do torby i myśli, że nikt nie zauważył bochenka chleba wystającego z prawej kieszeni, a ta miska z sałatką na głowie jego żony to na pewno czapka.
Ooo, a 6 letnia Marysia ma 12 parówek w buzi. No pewnie nie zdążyła pogryźć, a już trzeba było odejść od stołu.
Przy ekspresie do kawy zawsze jest człowiek, który akurat przed Tobą musi przygotować kawę dla całej swojej rodziny…
Szkoda k***a tylko, że nie powiedział, że jego rodzina liczy 7 żon, 28 córek, 17 synów, a oprócz tego właśnie dojeżdżają dziadkowie.
Piętnaście cappuccino. Dwadzieścia latte.
Cztery gorące czekolady. Osiem herbat.
Prawdopodobnie obsługuje pół piętra, a ty stoisz za nim i starzejesz się szybciej niż mleko w słońcu.
I żeby była jasność…
Dla mnie hotelowe śniadania to swego rodzaju odpoczynek. Uwielbiam.
Tylko działam tam na nieco innych zasadach.
Wszystko robię powoli, nie spieszę się, a jak skończy się jajecznica to proszę obsługę czy mogliby zrobić nową, ja w tym czasie przegryzę sobie kawałek wędliny.
Ale co niektórzy?
Odnoszę wrażenie, że to jeden z najbardziej stresujących momentów na ich wyjeździe…
Dobrze chociaż, że potem mogą ten stres zredukować i zjeść jajecznicę z kieszeni na obiad.
Dziękuję za każdy komentarz i obserwację! ❤️