11/05/2026
Metalowe Kazanie o Fantom
🔥Długo się zbierałem do tej recenzji. A to dlatego, że co odsłuch to miałem inne przemyślenia. Nieźle. Bo po wysłuchaniu pierwszego numeru - „Breathtaking Aggression” byłem zachwycony! Co prawda po instrumentalnym intro, kiedy wszedł pierwszy wokal, spodziewałem się growlu, ALE! zamiast niego wpadł jadowity, punkowy bluzg.
- Już mamy 80% o stylu podane - pomyślałem. Już wiem czego spodziewać. I nagle wchodzi „Inhale/Exhale” i jest zmiana o 180 stopni. Pewnie gdybym natrafił na niego, jak latał jako singiel, nie byłbym aż tak zaskoczony. Dobra, siadam, jedziemy dalej.
🤘Dzisiaj przedstawiam Państwu Fantom - toruński band thrash metalowy, który 1 maja 2026 debiutował swoim krążkiem „Breathtaking…”. Jak sami mówią grają w „toroonyan style”, czyli klimat lat 80., pomieszany z dzisiejszymi realiami: thrashowo, trochę punkowo, trochę melodyjnie, a trochę z rozmysłem.
„Wooden Weapons” i kolejna zmiana! Po ostrym strzale pierwszego kawałka, następnie eksperymentalnym mixie ciężaru i tempa w drugim - dostajemy w trzecim numerze balladę.
💥 No i teraz rozpoczyna się właściwa część tej płyty!
„58 megatons” jest tak ciężki i dojebany jak sam jego tytuł! Żołnierski wokal podsyca wydźwięk hymnu! Koncertowy killer jak nic! Miazga!
🫡 Następny to najlepsza promocja miasta Toruń wszechczasów! Już sam tytuł, a do tego radość i lokalna duma. Groove po refrenie jest tłusty jak ręce rzeźnika, głowa sama się buja, a potem przyspieszenie niesie w środek młyna! Sztos! Aż zachciało mi się jechać pod Kopernika.
Płyta niesie ze sobą trochę nowoczesności wlanej do gara z thrashem. Do tego bije z niej radość z muzyki! Kawałek „Waterhead Theme” to jakiś freestyle, który wyszedł zajebiście! Nie brakuje też pierdolnięcia jak na przykład w „Blackout protocol”.
👉 I całość właśnie działa na tej zasadzie: nie daje się zamknąć w jednym zdaniu, jednym gatunku ani jednym nastroju. Raz gryzie, raz mruga okiem, raz jedzie na pełnej… w ścianę, a potem jak wypluje zęby i zetrze krew - jeszcze się z tego śmieje.
Przypomina mi to dźwiękową bójkę, w której nagle się znalazłam. Pomiędzy szybkimi i mocnymi ciosami a ciężkimi i nieznoszącymi sprzeciwu. Gdzieś za szkołą stoję z rozciętą wargą i czekam na kolejną rundę…
A wszystko to w TOROONYAN STYLE!
🎧 DO SŁUCHANIA: na wszystkich streamingach
💸 DO ZAKUPU: oznaczyłem zespół wyżej - najlepiej DM, Filip sprawnie odpowiada
📖 Kazanie #199
——