12/08/2026
Od naszej stałej Klientki po pokazie :…
„..Pani Iwonko i Pani Gosiu,
🥂🥂🥂🥂🥂🥂🥂🥂
Sukces.Wspaniały event.Wspaniałe wszystko było wczoraj.
Byłam zaskoczona, że Pani Iwonka miała na początku tremę.
Jak to? Ona? Niemożliwe!!
Poszło tak gładko- jakby występ przed publicznością był Jej chlebem powszednim.
Muzyka do pokazu była niezwykle wyselekcjonowana. Porywała mnie.
Ciekawe indywidualne przemówienie, triki modowe, bloki prezentowanych kreacji i przebieranie garderoby przez Panią Iwonkę.
To wszystko było jak żywe srebro.
Działo się.
Nie wiało nudą.
Modelki mnie rozwaliły totalnie.
Piękne, pewne siebie kobiety - wszystkie co do jednej - ich największym atutem była dojrzałość.
Różnego wzrostu i figury.To piękne, że ta Wasza moda jest użytkowa, na co dzień, do noszenia w każdym wieku, dla każdej z nas.
Wszystkie dziewczyny bez wyjątku tak wystylizowane w odzież i dodatki, że wyglądały jak milion dolarów.
Tylko słyszałam z widowni komentarze kobiet - typu: o matko jakie cudowne spodnie, a jaka sukienka - a ten wisior to marzenie.
Ja się nie skupiałam na pojedynczych elementach garderoby, ale kompleksowo na całych outfitach.
Bo wiem dobrze, że sam naszyjnik nie sprawi wizualnego cudu.
Potrzebny jest kompleks. Od buta przez torbę po kokardy.
Żeby powstał efekt WOW.
Każdy szczegół ma znaczenie.
Asymetrię i wielowarstwowość uwielbiam najbardziej.
Była wszędzie.
Dobrze, że modelki szły po dwa razy, można było więcej wyłapać szczegółów.
Jedna kreacja nie miała żadnej ozdoby przy szyi-miałam niedosyt- ale pewnie to przez to tempo.
Pani Iwonka nawet brak czarnego p***a potrafiła na scenie ogarnąć.
Adaptacja i wybrnięcie z sytuacji- koncertowe.
Printy zwierzęce znielubione przez mnie - w Waszym wydaniu - nasuwają mi refleksję, czy się w jeden z nich nie byłoby stosowne u Was zaopatrzyć.
Oczywiście mówię o tym jedwabiu, na którym wzór przełamany był musztardowym kwiatem, bodajże.
Różowe gogle oraz ubrana na głowę jako kaptur torebka później przewieszoną przez ramię to były dla mnie wiśnie na torcie.
Przy kurtkach/futerkach- zabrakło mi dodatków- szale, czapki, okulary i torby, ale i tak wyszło bajecznie kolorowo - nazwałabym to „inwazją kolorów na jesienno-zimową słotę”
Nawiązałam więź duchową z Panią Iwonką podczas występu- przesyłam serducha i ciepło, żeby wesprzeć w tym wyzwaniu.
Nie zawiodła mnie Pani Gosia.
W zielonej kurtce - a jakiej innej …w tym całym szaleństwie barw.
Z zachowaniem swojej indywidualności, twarzy, stylu, autentyczności.
Pojęcia nie miałam, że Gosia tworzyła takie dzieła dla takich znamienitości.
Tym większy szacun dla Niej.
Gosię trzeba bardziej rozreklamować.
Robi dużo a mało ją widać.
Obie jesteście tak przeciwne, z różnych jakby światów, RÓWNOLEGLE stworzyłyście wspaniały duet, uzupełniający się na każdym kroku. Jesteście jak dwa puzzle.
Każda robi to, co potrafi najlepiej.
A efekt jest wspaniały.
Byłam taka wczoraj z Was dumna, z modelek też bardzo!!!!! I wzruszona tym wydarzeniem i jego sukcesem.
Byłam tak ciekawa tych aranżacji modowych, że nie mogłam się doczekać tych dziewczyn na wybiegu - zupełnie jak mała dziewczynka, która czeka na swój tort urodzinowy.
Pokaz przerósł oczekiwania.
Bylam szczęśliwa, że jestem Wasza malutką częścią, częścią społeczności OH AH przez samo H.
Hihi.
Ps.
Ten pokaz rozwiał moje wątpliwości, że można być modelką w każdym wieku przy każdej figurze.
Jakbyście miały braki kadrowe w tym zakresie, to ja się również zgłaszam.
❤️🩷❤️
Kłaniam się w pas za
to, co robicie i za to co zrobiłyście wczoraj.