11/12/2025
Co roku, mniej więcej w okolicach 6 grudnia, w sklepie 24Hobby w Inowrocławiu odbywały się świąteczne spotkania modelarzy. I w tym roku tradycji stało się zadość — Modelarska Wigilia znów przyciągnęła sympatyków kleju, plastiku i dobrego towarzystwa.
Formuła spotkania była nieco zmieniona, bo tym razem modelarze przyjechali w towarzystwie małżonek, dzięki czemu rodzinno-świąteczna atmosfera była nie tylko odczuwalna, ale wręcz namacalna (niektórzy twierdzą, że wręcz lepka jak szpachla przed szlifowaniem).
Nie mogło zabraknąć klasyki: pierogów, barszczu czerwonego, życzeń i dzielenia się opłatkiem. Niestety, po raz pierwszy Trzej Królowie ze Wschodu nie dojechali — Flacha, Kogut i Paweł utknęli tym razem w swoich prywatnych Betlejem. Na pocieszenie pojawiła się jednak Para Królewska, Karina i Grzegorz Kogutowie, więc korony były na miejscu, a porządek w królestwie zachowany.
Oczywiście tradycyjne były też rozmowy do późnych godzin nocnych (a może wczesnych porannych?), bo jak tu skończyć, skoro zawsze jest temat do omówienia. Tym bardziej, że Paweł z Agnieszką przywieźli świeżutko sklejony model Dromadera 1:72 od Answera, czym natychmiast wywołali kolejną falę dyskusji o planach, klejach, farbach i wszelkich innych sprawach absolutnie niezbędnych do życia.
Ci, którzy spali w hoteliku nad sklepem, następnego dnia około południa zeszli na śniadanko. Zostało trochę pierogów i sałatek, więc śniadanie zgrabnie przedłużyło się o dwie, a może i trzy godzinki. Tradycja zobowiązuje.
W imieniu swoim i mojej małżonki bardzo dziękuję, że mieliśmy przyjemność gościć Was gościć. Już nie możemy się doczekać kolejnej wspólnej Wigilii — bo nic tak nie łączy ludzi, jak dobre jedzenie, dobre modele i dobre towarzystwo.