Anna Pietrzak Gryc

Anna Pietrzak Gryc Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Anna Pietrzak Gryc, 111, Grabówka.

Anna Pietrzak-Gryc
Energoterapia / wahadło & różdżka /Odczyty liczb i Pola / Prowadzę kobiety do życia w prawdzie i własnej mocy Warsztaty / Sztuka/ Energia / Serce /Kroniki Akaszy/Intencja

Z perspektywy czasu widzę, że wcale nie chcę wracać do dawnej siebie. Nie jestem już tamtą kobietą i dobrze mi z tym. Je...
19/08/2026

Z perspektywy czasu widzę, że wcale nie chcę wracać do dawnej siebie. Nie jestem już tamtą kobietą i dobrze mi z tym. Jestem inna — bardziej doświadczona, lżejsza o lekcje, które mam już za sobą, pewniejsza tego, czego chcę i znacznie bardziej czuła wobec siebie.
Dzisiaj bardziej niż przeszłość interesuje mnie to, co może wydarzyć się teraz. Wstaję rano z ciekawością dziecka i pewnością dojrzałej kobiety, zastanawiając się, czym jeszcze zaskoczy mnie życie i czym ja sama zaskoczę siebie. Coraz mniej miejsca zostawiam na cudze oczekiwania, narzucone role i wszystkie te warstwy, które przez lata mówiły nam, jakie powinnyśmy być.
Dla mnie „powrót do siebie” nie oznacza cofania się do kobiety sprzed lat. Oznacza świadomość tego, kim jestem dzisiaj, i odwagę, żeby pozwolić sobie stać się kimś jeszcze.
Właśnie temu chcę poświęcić nasze spotkanie.
Zamkniemy stare rozdziały, zostawimy to, czego nie chcemy już ze sobą nieść, oczyścimy przestrzeń na nowe i spojrzymy przed siebie z ciekawością zamiast lęku.
Nie po to, żeby odnaleźć dawną siebie, ale po to, żeby spotkać kobietę, którą możesz stać się teraz.

Te warsztaty będą Twoim pierwszym krokiem na drodze do nowej JA❤️

12 września. Kameralnie, prawdziwie i bez zbędnych masek.

Ten weekend zostanie ze mną na długo, bo po raz kolejny przekonałam się, że warsztaty to nie tylko wiedza. Równie ważne ...
17/08/2026

Ten weekend zostanie ze mną na długo, bo po raz kolejny przekonałam się, że warsztaty to nie tylko wiedza. Równie ważne jest to, z kim tę wiedzę zdobywamy, w jakiej atmosferze i czy mamy przestrzeń, żeby naprawdę przeżyć to doświadczenie.
W naszym domu odbyły się warsztaty Metody Silvy prowadzone przez Macieja Będkowskiego. To już drugie warsztaty, które tutaj gościliśmy — wcześniej spotkaliśmy się podczas bioenergoterapii — i coraz mocniej czuję, że właśnie taką przestrzeń chcemy tutaj tworzyć.
Kameralną, ciepłą i prawdziwą.
Małe grupy mają w sobie coś wyjątkowego. Nie każdy dobrze czuje się w tłumie, nie każdy ma odwagę przy kilkudziesięciu osobach powiedzieć: „Nie rozumiem, wytłumacz mi to jeszcze raz”. Tutaj można zapytać, porozmawiać z prowadzącym również podczas przerwy, wrócić do czegoś, co szczególnie nas zainteresowało. Prowadzący ma czas dla każdego, a uczestnicy naprawdę zaczynają się poznawać.
I właśnie wtedy dzieje się coś pięknego. Ktoś przyjeżdża, nie znając właściwie nikogo, a dwa dni później numery telefonów są już zapisane, rozmowy trwają długo po zakończeniu zajęć i rodzą się znajomości, które potrafią zostać na długo, a czasem nawet przyjaźnie ❤️
Tym razem dostaliśmy ogrom wiedzy o możliwościach naszego umysłu, koncentracji, wyciszeniu, świadomym kierowaniu uwagą, intuicji i wykorzystywaniu własnego potencjału. Były ćwiczenia, nowe doświadczenia i rzeczy, które można zabrać ze sobą i zostają już z nami na zawsze.
Jednak obok wiedzy był przede wszystkim człowiek. Wspólny stół, ogród, rozmowy, śmiech, pytania, nasze zwierzaki kręcące się pomiędzy uczestnikami i atmosfera, dzięki której po kilku godzinach człowiek przestaje czuć się jak „uczestnik kursu”, a zaczyna po prostu czuć się dobrze.
Patrzę na te zdjęcia i właśnie to widzę najbardziej, nie szkolenie lecz spotkanie ludzi.
Dlatego postanowiliśmy, że nasz dom będzie również taką przestrzenią. Będę tutaj prowadziła własne warsztaty, ale chcemy też zapraszać wartościowych wykładowców i praktyków. Chcemy, żeby ludzie przyjeżdżali tu po wiedzę, doświadczenie i rozwój, ale również po rozmowę, kontakt z drugim człowiekiem i tę szczególną atmosferę, której nie da się wpisać w program żadnego szkolenia.
Można oczywiście wrócić z warsztatów z certyfikatem, ale można też wrócić z wiedzą, nowym doświadczeniem, znajomością, która być może zostanie z nami na lata, i poczuciem, że wydarzyło się coś naprawdę wartościowego.
Takie spotkania chcę tutaj tworzyć.
Kolejne już we wrześniu. 12–13.09.2026 w Sobolewie koło Białegostoku spotkamy się podczas moich warsztatów związanych ze świadomością energetyczną, intuicją, odczuwaniem, wahadłem i radiestezją. O wszystkim będę opowiadała już niebawem.
Jeżeli czujesz, że to również Twój świat, zostań tutaj ze mną i zaglądaj do grupy Rozwój Duchowy Podlasie.
Mam bowiem poczucie, że nie tworzymy tutaj po prostu miejsca, w którym odbywają się warsztaty.
Tworzymy miejsce, do którego chce się wracać.

Dziękujemy Maciej Bedkowski

Anna Pietrzak-Gryc

A co byłoby, gdybyś naprawdę zaczęła rozumieć to, co czujesz?Gdybyś potrafiła odróżnić własne emocje od tego, co przejmu...
17/08/2026

A co byłoby, gdybyś naprawdę zaczęła rozumieć to, co czujesz?
Gdybyś potrafiła odróżnić własne emocje od tego, co przejmujesz od innych. Gdybyś wiedziała, dlaczego przy jednym człowieku czujesz spokój, a przy drugim całe ciało mówi Ci, żeby zachować dystans.
Gdybyś nauczyła się świadomie korzystać z intuicji, swojej wrażliwości i uważności na ludzi oraz przestrzeń, zamiast ciągle zastanawiać się, czy przypadkiem sobie czegoś nie wymyślasz.
Myślę, że zmieniłoby się bardzo dużo, ponieważ łatwiej byłoby podejmować decyzje, stawiać granice i rozpoznawać to, co naprawdę Ci służy. Mniej energii traciłabyś na analizowanie wszystkiego po sto razy i szukanie potwierdzenia u innych. Zaczęłabyś bardziej ufać sobie, swojemu ciału, obserwacjom i temu cichemu wewnętrznemu „wiem”, które często pojawia się dużo wcześniej niż logiczne wyjaśnienie.
Świadomość własnej wrażliwości nie sprawia, że nagle znasz odpowiedzi na wszystko, ale daje coś znacznie cenniejszego — pozwala lepiej poznać siebie i nauczyć się świadomie korzystać z tego, co do tej pory działało głównie intuicyjnie.
Właśnie o tym będą te dwa dni, nie o stawaniu się kimś innym, ale odkrywaniu tego, co być może od dawna już w Tobie jest.

12–13.09.2026 | Sobolewo k. Białegostoku

Więcej szczegółów już niebawem❤️

Anna Pietrzak-Gryc

Nie wszystko, co się kończy, jest stratą.Przychodzi w życiu taki moment, kiedy coś zaczyna uwierać, chociaż jeszcze nied...
12/08/2026

Nie wszystko, co się kończy, jest stratą.
Przychodzi w życiu taki moment, kiedy coś zaczyna uwierać, chociaż jeszcze niedawno było zupełnie w porządku. Niby nic wielkiego się nie wydarzyło, świat stoi na swoim miejscu, ludzie wokół są ci sami, codzienność wygląda znajomo, a jednak wewnątrz pojawia się trudne do nazwania poczucie, że już nie pasujesz do własnego życia tak dobrze, jak kiedyś.
I wtedy najczęściej zaczynamy szukać problemu w sobie.
Zastanawiamy się, dlaczego nie potrafimy już cieszyć się tym, co wcześniej wystarczało, skąd przyszło zmęczenie, dlaczego niektóre rozmowy zaczęły drażnić, dlaczego coraz trudniej udawać, że coś nam nie przeszkadza, skoro przeszkadza jak cholera. Próbujemy wrócić do dawnej siebie, odzyskać dawny entuzjazm, naprawić relacje, które coraz bardziej męczą, albo jeszcze mocniej trzymać się rzeczy, które przez lata dawały nam poczucie bezpieczeństwa.
Tylko że może wcale nie trzeba wracać.
Może właśnie wyrosłaś z czegoś, co kiedyś było dla Ciebie dobre.
To chyba jedna z trudniejszych prawd dorosłego życia, ponieważ łatwiej odejść od czegoś ewidentnie złego niż przyznać przed sobą, że człowiek, miejsce, sposób życia, przekonanie albo marzenie, które kiedyś kochaliśmy, po prostu przestało do nas pasować.
Nie dlatego, że było błędem, po prostu zrobiło swoje.
Czasami kończy się pewna relacja z drugim człowiekiem, czasami z pracą, czasami z własnym ciałem, ambicjami albo wyobrażeniem o tym, jak powinno wyglądać nasze życie. Najbardziej niezwykłe jest jednak to, że czasami kończy się przede wszystkim relacja z dawną wersją nas samych.
Z kobietą, która zawsze ustępowała, żeby był spokój. Z tą, która wszystkim pomagała, nawet kiedy sama ledwo stała na nogach. Z tą, która potrzebowała aprobaty, bała się odmówić, tłumaczyła cudze zachowania, nie ufała własnej intuicji albo tak bardzo chciała być potrzebna, że zapomniała zapytać siebie, czego właściwie potrzebuje ona.
I kiedy ta stara wersja zaczyna odchodzić, wcale nie musi pojawić się natychmiastowa ulga.
Często najpierw przychodzi chaos.
Człowiek nie wie jeszcze, kim się staje, ale doskonale czuje, kim już nie chce być. Stare przestaje pasować, nowe jeszcze nie ma kształtu, a my stoimy gdzieś pomiędzy i najchętniej dostałybyśmy od życia instrukcję obsługi z wielkim napisem: „TĘDY”.
Tyle że życie rzadko rozdaje takie mapy.
Czasami daje za to dyskomfort.
Daje uczucie, że czegoś mamy dość. Daje coraz głośniejsze „nie”, którego wcześniej nie miałyśmy odwagi wypowiedzieć. Daje potrzebę ciszy, zmianę spojrzenia na ludzi, większą wrażliwość na fałsz i coraz mniejszą cierpliwość do życia wbrew sobie.
I może zamiast natychmiast próbować to zagłuszyć, warto któregoś dnia usiąść ze sobą i zapytać:
Co już do mnie nie pasuje, choć wciąż próbuję to na sobie nosić?
Nie wszystko trzeba natychmiast wyrzucać, kończyć czy palić za sobą mosty. Czasami wystarczy zobaczyć prawdę i przestać przed sobą udawać, że jej nie widzimy.
Reszta zaczyna układać się później.
Nie każda strata jest karą, nie każde zakończenie oznacza porażkę i nie każde zamknięte drzwi trzeba ponownie otwierać tylko dlatego, że kiedyś bardzo chciałyśmy przez nie przejść.
Czasami życie robi miejsce.
A największej odwagi wymaga wtedy nie walka o zachowanie wszystkiego po staremu, lecz zaufanie sobie na tyle, żeby pozwolić odejść temu, co już spełniło swoją rolę.
Nie każda ciemność oznacza, że zgubiłaś drogę. Czasem dopiero wtedy, gdy na chwilę gaśnie światło, zauważasz, że od dawna szłaś nie w swoją stronę.
I może właśnie dzisiaj nie potrzebujesz odpowiedzi na pytanie, dokąd dalej.
Może na początek wystarczy odwaga, żeby uczciwie zobaczyć, dokąd już nie chcesz wracać.

Anna Pietrzak-Gryc

Przez lata uczono kobiety, żeby oglądały się na innych.Czy jestem wystarczająco dobra? Czy dobrze wyglądam? Czy wypada m...
10/08/2026

Przez lata uczono kobiety, żeby oglądały się na innych.
Czy jestem wystarczająco dobra? Czy dobrze wyglądam? Czy wypada mi tak mówić? Czy ktoś mnie zaakceptuje? Czy nie jestem za głośna, za odważna, za dziwna, za bardzo „jakaś”?
I w tym ciągłym przeglądaniu się w cudzych oczach można kompletnie zapomnieć, kim się jest.
A prawda jest taka, że większość z nas ma w sobie znacznie więcej, niż kiedykolwiek sobie przyznała.
Czujemy ludzi, zanim zdążą cokolwiek powiedzieć. Wchodzimy do pomieszczenia i wiemy, że coś jest nie tak. Czasem ciało mówi nam „nie”, choć rozum jeszcze przez pół roku będzie próbował znaleźć argumenty na „tak”. Miewamy sny, przeczucia, nagłe olśnienia. Widzimy drobiazgi, których inni nie zauważają. Potrafimy stworzyć coś z niczego, podnieść się po rzeczach, po których miałyśmy się już nie podnieść, i jeszcze znaleźć siłę, żeby podać rękę komuś obok.
A potem stajemy przed lustrem i pytamy:
Czy ja w ogóle jestem wystarczająca?
No, do cholery.
Może najwyższy czas przestać patrzeć na siebie cudzymi oczami.
Dla mnie właśnie tutaj zaczyna się prawdziwe znaczenie słowa wiedźma.
Nie w bajkowej postaci z miotłą, straszeniu ludzi czarami i nie w udawaniu, że posiada się odpowiedzi na wszystko.
Wiedźma to dla mnie kobieta, która wie.
Wie, bo przeżyła, obserwowała.
Wie, bo nauczyła się słuchać swojej intuicji i nie odwraca już wzroku od tego, co czuje.
Wie, że doświadczenie również jest wiedzą, a wrażliwość nie jest słabością.
Jej magia nie polega na tym, że nagina świat do swojej woli, jej magia zaczyna się wtedy, kiedy przestaje oddawać światu władzę nad sobą.
Kiedy ufa temu, co widzi, ufa temu, co czuje. Rozwija swoje zdolności zamiast je wyśmiewać. Poznaje siebie zamiast bez końca porównywać się z innymi. I wreszcie przestaje potrzebować tłumu ludzi, którzy powiedzą jej: „Tak, możesz”.
Możesz.
Nie potrzebujesz pieczątki.
I chyba właśnie tego najbardziej życzę każdej kobiecie, która to czyta: żeby któregoś dnia zobaczyła siebie nie przez pryzmat wieku, wyglądu, błędów, opinii innych ludzi czy tego, czego jeszcze nie osiągnęła.
Tylko żeby zobaczyła cały ten cholernie bogaty świat, który nosi w środku.
Swoją historię, inteligencję, intuicję, ręce, które potrafią tworzyć i pomagać, serce, które tyle razy zostało poturbowane, a nadal potrafi kochać. Oczy, które widzą więcej, niż czasami chciałyby widzieć. I tę wewnętrzną wiedzę, która od dawna próbuje powiedzieć:
„Przestań szukać siebie w oczach innych. Ja cały czas jestem tutaj.”
Może właśnie na tym polega dojrzewanie do swojej mocy.
Nie stajesz się kimś innym.
Wreszcie przestajesz pomniejszać tę, którą byłaś od zawsze.
I jeśli właśnie to znaczy być wiedźmą, to ja nie widzę w tym niczego, co należałoby ukrywać.
Widzę w tym mądrość, doświadczenie, intuicję, wolność.
I widzę kobietę, która już nie pyta świata, czy wolno jej być sobą.

Anna Pietrzak-Gryc

Dzisiaj jest 8 sierpnia, dzień nazywany Bramą 8/8 lub Lwią Bramą. W duchowych i numerologicznych interpretacjach ósemka ...
08/08/2026

Dzisiaj jest 8 sierpnia, dzień nazywany Bramą 8/8 lub Lwią Bramą. W duchowych i numerologicznych interpretacjach ósemka jest symbolem siły, sprawczości, obfitości, pieniędzy, odpowiedzialności i równowagi między tym, co dajemy światu, a tym, na co pozwalamy sobie od niego przyjąć.
Nie traktowałabym jednak tej daty jak magicznego przycisku, który wystarczy nacisnąć, aby Wszechświat dostarczył nam pieniądze, miłość i nowe życie pod same drzwi. Dla mnie takie dni mają znacznie większą wartość wtedy, kiedy stają się momentem zatrzymania i bardzo szczerego spojrzenia na siebie.
Gdzie jestem dzisiaj, a gdzie naprawdę chcę być?
Co nadal robię ze strachu, przyzwyczajenia albo dlatego, że kiedyś wybrałam właśnie tak? Co trzymam przy sobie tylko dlatego, że boję się pustego miejsca, które powstanie, kiedy to puszczę? I wreszcie — czego pragnę, ale wciąż czekam na pozwolenie, odpowiedni moment albo znak?
Może właśnie to jest najważniejsza „brama”, przez którą możemy dzisiaj przejść.
Nie gdzieś wysoko nad nami. W nas.
Co ciekawe, rok 2026 w numerologii daje energię 1 — początku, samodzielności, decyzji i wyznaczania nowego kierunku. Połączenie symboliki 8/8 z energią jedynki bardzo mocno przypomina więc o jednym: samo pragnienie zmiany nie wystarczy. Trzeba jeszcze zrobić pierwszy krok.
Dlatego dzisiaj zamiast prosić wyłącznie o obfitość, możesz zapytać siebie:
Co zrobię inaczej, żeby zrobić dla niej miejsce?
Zamiast prosić o nowe życie — co jestem gotowa zakończyć w starym?
Zamiast prosić o ludzi, którzy będą mnie szanować — gdzie sama muszę wreszcie postawić granicę?
Zamiast prosić o znak — jaką decyzję już od dawna znam, tylko boję się jej zaufać?
A później zapisz jedną rzecz, którą zostawiasz za sobą, jedną, którą wybierasz dla siebie, i jeden konkretny krok, który wykonasz w ciągu najbliższych 24 godzin.
Nie musisz dzisiaj zmieniać całego życia.
Czasem największa zmiana zaczyna się od prostego zdania:
„Już nie czekam, aż moje życie się zmieni. Zaczynam je zmieniać.”

Anna Pietrzak-Gryc

Sobota nie zawsze musi być dniem wielkich planów, nadrabiania zaległości czy robienia wszystkiego, na co zabrakło czasu ...
08/08/2026

Sobota nie zawsze musi być dniem wielkich planów, nadrabiania zaległości czy robienia wszystkiego, na co zabrakło czasu przez cały tydzień. Czasami najlepsze, co możesz dla siebie zrobić, to po prostu zwolnić i zauważyć własne życie.
Szczęście naprawdę rzadko przychodzi z hukiem. Nie zawsze wygląda jak spełnione wielkie marzenie, przełom, sukces czy moment, o którym chce się opowiedzieć całemu światu. Znacznie częściej jest ciche i zwyczajne. Pachnie kawą, wpada przez otwarte okno razem ze słońcem, siedzi obok Ciebie przy stole i m***a ogonem, kiedy wracasz do domu. Odzywa się głosem kogoś, kto pyta: „Jak się masz?”, a czasem jest po prostu spokojem, którego jeszcze niedawno tak bardzo nam brakowało.
Tylko, że przecież nie jesteś nauczona wypatrywać czegoś więcej. Jeszcze jednego celu, jeszcze jednej zmiany, czegoś, co wreszcie sprawi, że poczujesz, „teraz jestem szczęśliwa”.
A może właśnie dzisiaj niczego nie musisz naprawiać? Rozejrzyj się po tym, co już masz, po ludziach, których kochasz, domu, który żyje swoim rytmem, po własnym ciele, które każdego dnia niesie Cię przez życie i po tych wszystkich małych rzeczach, które kiedyś były Twoim marzeniem, a dziś stały się tak zwyczajne, że przestałaś je zauważać.
Nie odkładaj życia na później i nie czekaj, aż wszystko będzie poukładane, piękne i idealne, żeby pozwolić sobie poczuć, że jest dobrze.
Dzisiaj jest sobota, dlatego zrób sobie coś dobrego, tak bez powodu, zasługiwania i pośpiechu.
Uśmiechnij się sama do siebie. Rozejrzyj się uważnie, może szczęście już dawno usiadło obok Ciebie i tylko cierpliwie czeka, aż wreszcie je zauważysz. ❤️

Anna Pietrzak-Gryc

Bywają takie chwile, kiedy życie nie potrzebuje od nas kolejnego pośpiechu ani decyzji pod presją, udowadniania, że daje...
07/08/2026

Bywają takie chwile, kiedy życie nie potrzebuje od nas kolejnego pośpiechu ani decyzji pod presją, udowadniania, że dajemy radę. Potrzebuje tylko naszej obecności, chwili ciszy, kilku spokojnych oddechów i tego krótkiego zatrzymania, w którym nagle zaczynamy słyszeć siebie wyraźniej niż cały zewnętrzny hałas.
Bardzo często szukamy odpowiedzi daleko, pytamy świat, ludzi, znaki, okoliczności, a tymczasem to, co najważniejsze, dojrzewa w nas po cichu. W sercu, w intuicji, w tym wewnętrznym miejscu, które zna prawdę, nawet wtedy, kiedy umysł jeszcze się boi. Nie wszystko musi wydarzyć się natychmiast i nie wszystko trzeba wymusić. To, co naprawdę jest dla Ciebie, nie ominie Cię tylko dlatego, że na chwilę zwolnisz.
Może właśnie dziś nie potrzebujesz więcej siły, tylko więcej łagodności dla siebie. Nie potrzebujesz kolejnego planu, tylko chwili, żeby wrócić do swojego środka i tak bardzo gonić, bo to, czego szukasz, od dawna próbuje Cię odnaleźć.
Zatrzymaj się więc, usiądź ze sobą i posłuchaj własnego wnętrza, ponieważ tu jest więcej odpowiedzi, niż Ci się wydaje.

Anna Pietrzak-Gryc

Afirmacja:
Z ufnością zwalniam i pozwalam, by wszystko, co moje, przyszło do mnie we właściwym czasie.

Adres

111
Grabówka
15-509

Telefon

+48519129909

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Anna Pietrzak Gryc umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Anna Pietrzak Gryc:

Skróty

Udostępnij