01/04/2026
Hechłok RPG w paru konkretnych i szybkich (jak cięcie kataną) słowach na temat Ronina👺
Jeszcze niedawno wydawało się, że nie ma szans, żeby zobaczyć jakieś borgi po polsku. Szlak przetarło Slavdom Studio ze swoją autorską grą, a w tym roku naprawdę coś się ruszyło. Wydawnictwo Hengal zapowiedziało Pirate Borga, w kuluarach chodzą słuchy o polskim Mork Borgu, a Rare Printed Gear wzięło się za Ronina. Ja w końcu dostałem swoją fizyczną wersję, więc zdjąłem katanę ze ściany i ruszyłem do boju.
Gra toczy się na fantastycznej japońskiej wyspie, którą spowił mrok wiecznego zaćmienia. Z ciemnych zakamarków wylazły legendarne stwory, yokai i całe to dziwaczne tałatajstwo. Większość osób by się poddała, zapadła, zgniła, ale tu jest inaczej, bo tu nadrzędną wartością jest honor.
No właśnie, zasady podstawowe bazują w 100% na mechanice znanej z borga, ale autor dorzucił kilka elementów, które świetnie pasują do konwencji. Kluczowy jest honor. Każda z dziesięciu klas ma swój własny kodeks, który mówi, jak powinno się postępować. Wartość tej statystyki wpływa na pozycję postaci w społeczeństwie, ale też na poziom cech kolejnej losowanej postaci, gdy nasza padnie w boju (piękne).
Pozostałe dodatki również współgrają ze światem: pojedynki, seppuku, walka w zaświatach z możliwością wskrzeszenia, haiku, medytacja, nauka od mistrzów. Lekcja została odrobiona.
Na pewno nie można zarzucić Roninowi pójścia na łatwiznę. Książka jest gęsto wypełniona treścią. Opis wyspy i najważniejszych miejsc, świetna strona z bronią, bogaty bestiariusz, aż 10 klas postaci z bardzo różnorodnymi umiejętnościami, a na koniec startowy scenariusz. Raczej liniowy i może trochę ubogi w wyzwania inne niż walka, ale za to bardzo barwny, miejscami wręcz poetycki i podkreślający znaczenie honoru.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje warstwa graficzna. To naprawdę piękny podręcznik, który nie psuje przy tym użyteczności i czytelności. Jeden z najładniejszych borgów na półce.
Hacki Mork Borga to czasem wydmuszki. Trochę klimatu, jakiś pomysł na grafikę, praktycznie nieruszone zasady i tyle. Ronin to jednak przemyślana gra, w której wszystkie elementy składają się w jedną konkretną całość. Świetnie, że wychodzi po polsku.