28/04/2026
Fotografie zgromadzone w tym albumie to zapis 49 zlotów. Zobaczycie na nich ewolucję: od harcerskich namiotów i „strojów”, które dziś wywołują uśmiech pobłażania, po barwne tipi i arcydzieła rzemiosła, nad którymi nasi artyści ślęczą długimi zimowymi wieczorami. Ale to nie stroje są tu najważniejsze.
To jest ta prawda, której szukamy. To nie jest inscenizacja dla turystów – to nasze zlotowe życie, równoległe i często nie mniej ważne od tego codziennego, „miejskiego”. Przez minione 50 lat stworzyliśmy specyficzną kulturę: własny język, własne anegdoty, a nawet własną geografię. Od podchodzieskich polan, przez nadwiślane łąki i mazurskie jeziora po podlaskie zakola Supraśli. Od bieszczadzkich połonin, przez nadwarciańskie łąki pod Uniejowem, mazowieckie „patelnie” i pilskie lasy po plaże nad Bałtykiem – każde zlotowe miejsce ma swoją duszę, którą przez lata staraliśmy się zaklinać w kadrach, a jej niewielki wycinek – zawrzeć na stronach tego albumu.
No i prawie gotowe. Prawie 200 stron czarnobiałych i kolorowych fotografii, opisy i wspomnienia. Twarda oprawa szyta.
Robimy rozpoznanie: ile tego potrzeba, by dla wszystkich wystarczyło. Im więcej Was będzie tym będzie tańszy.
Sama łapka w górę nie wystarczy :)
Pytanie brzmi: Kto jest chętny nabyć taki album?
Wystarczy wpisać JA