08/06/2026
Ostatnią zasiadkę spędziłem nad urokliwą wodą Łowiska Pstrągowo pod Chełmem. Ryby współpracowały naprawdę dobrze i przez kilka dni sporo z nich odwiedziło matę, choć niestety większość stanowiły mniejsze sztuki.
Od początku postawiłem na mocne nęcenie. Na zestawy poleciały kule Krab–Truskawka, obficie zalane Amino Glugiem, co okazało się strzałem w dziesiątkę. Całość uzupełniałem niewielką ilością ziaren. W trakcie 4 dób nad wodą (realnie około 3 dób aktywnego łowienia, bo trzeba było znaleźć chwilę na regenerację 😂) udało się wypracować około 70 brań.
Na włosie królowały bałwanki w różnych wariantach smakowych od Seby. Ryby reagowały bardzo dobrze, a regularne brania utrzymywały się praktycznie przez cały wyjazd.
Najciekawsza sytuacja wydarzyła się pod koniec zasiadki. Udało mi się złowić karpia, który dzień wcześniej zerwał mi zestaw podczas holu. Tym razem rewanż był skuteczny i ryba bezpiecznie trafiła na matę. Takie historie tylko pokazują, że warto być cierpliwym i konsekwentnym do samego końca.
Mimo że zabrakło większej liczby okazów godnych sesji zdjęciowej, wyjazd zdecydowanie zaliczam do bardzo udanych. Duża liczba brań, aktywne ryby i kolejne cenne doświadczenia nad wodą. Czego chcieć więcej? Dodatkowo moja wybranka powiedziała na wyjezdzie TAK🤫🤫
🎣🐟